Test telefonu Sony Ericsson P 1
Czego to nie mająca pejedynka? Czołowy producent telefonów komórkowych Sony Ericsson nie zrezygno…
W dzisiejszych czasach, aby móc utrzymać się na rynku, trzeba stale się rozwijać - dotyczy to wszystkich branż, ale szczególnie branży nowych technologii w których stale coś dzieje się nowego. O konieczności budowania przewagi konkurencyjnej wie doskonale Sony Ericsson, który kilkadziesiąt razy do roku, zgłasza się do Amerykańskiego Biura Patentowego z nowym pomysłem. Tym razem, Sony Ericsson opatentowało niezwykle ciekawy dodatek do komórki - straszak na pieski i inne niebezpiecznie zwierzątka typu kuguar.
O co konkretnie chodzi? O umieszczenie w komórce aplikacji (opartej na Java) zdolnej do wytwarzania dźwięków o częstotliwości 20,000 Hz +/- 2,000 Hz, która nie jest słyszana przez ludzi, ale jest słyszana przez zwierzęta. Ultradźwięki w komórce miałyby móc odstraszyć agresywnego psa, lub pomóc w trenowaniu psów (w zależności od częstotliwości). Targetem takich komórek byliby więc ludzie z psią fobią jak i trenerzy psów.
Dodatkowo, patent nie zawiera jedynie opcji emisji ultradźwięków, ale kilka dodatków. Jeśli bowiem nie udałoby nam się odstraszyć agresywnego psa, będzie istniała możliwość wysłania za pomocą zaledwie jednego przycisku zgłoszenia na 911 (lub inny, wybrany numer), z nagraną wiadomością o zostaniu zaatakowanym przez zwierzę i podaniu (werbalnie) koordynatów GPS na których się znajdujesz. Dzięki temu, szybko i łatwo, użytkownik telefonu SE otrzyma pomoc.
Nie wiadomo czy i kiedy patent zostanie wykorzystany w komórkach.
źródło:sonyinsider.com
dodał mysonyericsson, dnia 25.08.2009 komentuj [0]